World of Warcraft "Legion" - czyżby tworzenie dodatku przerosło możliwości Blizzarda?

May 10, 2016


Firma niedawno opublikowała datę nowego uzupełnienia do gry World of Warcraft pod tytułem "Legion", nie ulega wątpliwościom że każde kolejne rozszerzenia wypuszczane do wyżej wymienionej gry budzi wśród graczy wiele emocji.

Według zebranych jak dotąd informacji odnośnie danego projektu mogę stwierdzić iż firma Blizzard stanęła na wysokości zadania i dodatek "Legion" zapowiada się wyśmienicie. Gra zostanie troszeczkę przewrócona do góry nogami. Zostanie ułatwiony sam system wybierania specjalizacji dla danych klas (tak bynajmniej rysuje się to w alfie). Jest to ukłon w stronę nowych graczy, którzy będą chcieli rozpocząć levelowanie postaci od początku. Zostanie wprowadzona nowa klasa Demon Huntera charakteryzująca się nieprawdopodobnie wysoką mobilnością i szybkością. Jednakże wśród społeczności całego uniwersum WoW'a tworzą się obawy czy ta część rozszerzenia będzie na tyle dobra aby dźwignąć całą produkcję i przypomnieć czasy świetności World of Warcraft.

Warto przypomnieć o ilości graczy, czynnie uprawiających warcrafting. Za dodatku Wrath of the Lich King liczba ta osiągała nawet ponad 10 milionów.  Niestety, z czasem liczba graczy zaczęła spadać z kolejnymi rozszerzeniami, a weterani coraz częściej odczuwali zbyt nonszalanckie podejście producentów do każdego kolejnego dodatku. Za najlepszy tego typu przykład można by postawić ekspansje Mist of Pandaria, w którym przez około 12 miesięcy Blizzard nie udoskonalił w grze ani jednej rzeczy, która wpłynęłaby na zawartość świata tzw. kontent.  Gracze z braku zajęć w grze odchodzili, bo ile można zaczynać levelowanie postaci od samego początku?

Dodatek Warlords of Draenor miał być kołem zamachowym, który na powrót wypchnie produkcję na wyżyny. Cel został osiągnięty lecz na krótko, gdyż pojawienie się Garnizonów i znienawidzonych przez większość graczy Apexis Daily, Apexis Crystal spowodowało bierne siedzenie w swoich koszarach i wysyłanie followerów na misje. Obecnie mamy dostępną dla nielicznych wersję alfa – dodatku Legion. Przed Blizzardem oraz przed samym dodatkiem stawia się duże oczekiwania. Dlaczego? Musimy uświadomić sobie z czym ma się zmierzyć nowy dodatek.

Duża redukcja graczy wspomniana na początku artykułu jest jednym z problemów. Społeczność przewiduje, że "Legion", tak jak World of Draenor na samym początku podniesie ilość subskrypcji, ale tylko od firmy Blizzard zależy, czy utrzyma nową ilość aktywowanych kont. Czy też zaprzestanie na udoskonalaniu swojego flagowego produktu i poznamy powtórkę z poprzednich części.

Z drugim problemem i chyba najważniejszym jest kontent. Inwazja Legionu w nadchodzącym dodatku dostarcza nieprawdopodobnie dużo możliwości na rozwój świata. Gracze chcą akcji, oraz rozbudowanych i ciekawych questów, eventów, rozległych i wymagających raidów. Świat musi żyć, musi dostarczać nam nowych wrażeń, tym bardziej że jest to świat wirtualny gdzie wszystko jest możliwe. Pamiętajmy że gracze WoW’a, i nie tylko są coraz bardziej aktywni i wymagający. Trailer zapowiadający dodatek narobił wszystkim „smaka” na nowy, dotychczas nieprzewidywalny zwrot akcji. Te jak i inne elementy na pewno podbiją słupki w statystyce. Pytanie tylko, na jak długo. Niesmak jaki pozostawiły po sobie dwa poprzednie dodatki cały czas jest odczuwany wśród graczy. Nie trudno jest zauważyć reakcje ludzi, którzy obecnie opuścili WoW’a. Mówią , że „[…] nie są przekonani[...]” czy „historia lubi się powtarzać”. Dodatek Legion będzie musiał nie tyle co zaskoczyć, ale zaszokować graczy. Nie mówimy tutaj o nowych użytkownikach, ponieważ dla nich ten świat będzie olbrzymi i niepoznany. Najbardziej, należy się skupić na graczach, którzy odeszli w „niezgodzie” z WOWem. Legion ma wykonać ten gest głównie w kierunku tej grupy ludzi oraz nagrodzić tych, którzy wytrwali przy obecnym braku kontentu.

Niewątpliwie część World of Warcraft : Legion będzie wymagającym dodatkiem dla firmy Blizzard. Miejmy nadzieję, że na dniach pojawi się dostęp do bety, a obecna data premiery rysuje się niestety na koniec wakacji.  Nie zapominajmy jednak, że za niecałe 2 miesiące ruszy tzw. warcrafting.  Pojawienie się w kinach filmu, gadżety które będzie najprawdopodobniej można kupić wszędzie, oraz promocja gry spowoduje, że większość z nas usłyszy o świecie Warcraft. Reklama jest dźwignią handlu, jednakże jak już wcześniej wspomniana świeża zawartość i ciągłe czuwanie nad udoskonalaniem jej swoją drogą.

Wielu znawców World of Warcraft twierdzi, że data premiery dodatku "Legion", przewidziana na 30 sierpnia 2016 jest delikatnie mówiąc nietrafiona. Dwumiesięczna przerwa pomiędzy premierą filmu (25.05.2016 r) a dodatkiem może nie przynieść zamierzonych przez Blizzard efektów. Dlaczego? Fascynacja filmem zazwyczaj trwa niecały miesiąc. Byłby to idealny okres na  wypuszczenie nowej ekspansji. Na fali „hajpu” oraz ze świeżo  przedstawioną historią świata Azeroth Blizzard mógłby zwiększyć ilość sprzedanych egzemplarzy. Są to jedynie spekulacje i z drugiej strony należy pamiętać o tym, że najprawdopodobniej przy zakupie biletu do kina, otrzymamy kod do pełnej wersji World of Warcraft ze wszystkimi dodatkami włącznie z WoD. Możliwe , że taki ruch marketingowy zaproponowany  przez Blizzard wpłynie na większą sprzedaż dodatku Legion.

Moim zdaniem wszyscy gracze uniwersum Warcraft chcą aby cała promocja postawiona na nadchodzący film i grę nie przekształciła dodatku "Legion" w produkt, który odejdzie w zapomnienie.


TAGI: Blizzard
KOMENTARZE